Czerwiec to zapowiedź lata. Masz świadomość, że jeszcze wszystko przed tobą. Poza tym to najbardziej pachnący miesiąc ze wszystkich. Bo piwonie, bo jaśmin, bo czereśnie, truskawki i cała reszta… I las. Czerwiec tego roku jest piękną kontynuacją całkiem letniego maja i trzymam mocno kciuki, żeby ta pogodowa passa trwała jak […]
w moim ogrodzie
Nie trzeba iść do lasu, żeby zjeść jagodę Wystarczy kupić krzak i zasadzić go na działce. No, może dwa krzaki, a najlepiej 3 – wtedy lepiej owocują. Lonicera caerulea var. kamtschatica Zwana wiciokrzewem kamczackim, a przez niektórych hitem działkowca. Dlaczego? Że wiciokrzewem – tego nie wiem, pewnie dlatego, że jest […]
Dziś opowiem o wiośnie, która minęła tak niepostrzeżenie, że aż wrzucę kilka zdjęć z kwietnia, żeby zaznaczyć, że w ogóle wystąpiła w tym roku taka pora roku. Opowiem też o pierwszych tej wiosny jadalnych roślinach z ogródka… O koszteli, która pięknie zakwitła… O Majówce, która ciągnęła się jak flaki z […]
Właściwie to wiosny w tym roku nie było. W twarz wybuchł nam astronomiczną wiosną śnieg i mróz. Po spektakularnych śnieżycach, jakie miały miejsce jeszcze pod koniec marca, nagle nastało lato. I niby się dziwimy że tak się dzieje, ale mam wrażenie, że mówiłam to samo rok temu i dwa i […]
Tęsknię za latem Podczas gdy w końcu nastał mróz, śniegi zasnuły ulice, w międzyczasie dorobiliśmy się nawet prawdziwego huraganu, a drogowcy w Lublinie zaskoczyli zimę kosząc trawę pod śniegiem zamarzyła mi się taka sytuacja: pachnie zbożem na polu, słońce świeci, ja w gumiakach wśród pomidorów obrywam wilki bez pośpiechu, bo bobas […]
Jesień W tym roku wszystko jest inaczej. W ubiegłym lato było dłuższe, cieplejsze, a jesienne przejażdżki rowerem po wsi były codziennym, popołudniowym rytuałem. Niedawne huragany, wichry, ulewy i niskie temperatury odebrały nam trochę radość ze złotej, kolorowej jesieni. I nawet mimo tych paru ostatnich słonecznych dni, które ozłociły nam odrobinę […]
Bonzo Ostatniej nocy śniło mi się, że wróciła. Wyciągnęłam z kudłatej łepetyny dwa kleszcze, podrapałam za uchem i wszystko było jak dawniej. Gdy pojechaliśmy na wieś, spoglądałam w stronę lasu z nadzieją że właśnie tak będzie, że wyjdzie nagle z ukrycia. Ale to tylko sen, niestety nie wróciła. A minął […]
Zmiany, zmiany, zmiany Trochę się narobiło, trochę pozmieniało. Pragnę się usprawiedliwić za długą nieobecność na blogu i z góry proszę o wyrozumiałość jeśli znowu pojawi się cisza w eterze przez dłuższy czas. Taka sytuacja i już 😉 W każdym bądź razie jestem, żyję, z internetu nie uciekłam i nie mam […]
To, że ogórki z fenkułem to dobra kompania, wiadomo nie od dziś. W ubiegłym roku, gdy nasadziłam tych fenkułów jak głupia, postanowiłam połączyć obydwa składniki w jednym słoiku. To było lato, kiedy do wszystkiego dodawałam garść jalapeno, które pięknie rosły w ogrodzie, stąd nie zabrakło ich również w tym przepisie. […]
Lipiec już trwa w najlepsze, a ja dalej czekam na lato, takie prawdziwe. Niby sezon ogórkowy w pełni, niby pomidory zaczynają się rumienić, a półki w piwnicy zapełniły się pierwszymi butelkami z porzeczkowym sokiem, ale… no właśnie, gdzie to prawdziwe lato z ciepłymi wieczorami przy ognisku i pachnącą za plecami […]