Idź siać zamiast siedzieć w internetach! Rozglądając się po mediach społecznościowych widzę, że jestem tak bardzo do tyłu z wysiewami. Owszem, z pomidorami celowo zwlekam, ale powinnam już mieć wysiane na rozsadę papryki, część roślin ozdobnych oraz wczesne kapusty, cebulę i takie tam. Nic mi się nie chce przez ten […]
ogród warzywny
Zima na wsi Zima w tym roku była łagodna do czasu. Niedawno mieliśmy -21 i przemarzły mi hebe Shrubby Veronica które miałam na rabatach od kilku lat i nigdy wcześniej nie okrywałam ich na zimę. Wczoraj poszłam do ogrodu, patrzę… a one czarne jak smoła. Smuteczek. Lubiłam je za nietypowy […]
Niedziela Pomimo słonecznej pogody odczuwało się powiew nadchodzącej jesieni. W mieście słychać było gwar trwającego Jarmarku Jagiellońskiego, Stare Miasto pękało w szwach od turystów, korzystających z ostatnich dni wakacji. Za miastem niektórzy spóźnieni rolnicy zbierali jeszcze żniwa swojej pracy, w powietrzu unosił się zapach świeżo ściętego zboża. Ściernisko raniło opalone […]
Secret Garden – sierpniowe memuary Gdy wczesną wiosną przeszukiwałam internety, żeby zgłębić tajemnicze nazwy roślin ozdobnych z listy zakupowej i biegałam z łopatą po pustym polu dookoła świeżo powstałej szklarni, wysadzając do ziemi maleńkie sadzonki przywożone przez kurierów z różnych zakątków Polski, w głowie ćmiło mi jedno pytanie: Jak ten […]
Właściwie mogłoby być tak… Ale nie jest Bo kwiecień to bardzo pracowity miesiąc. Zaraza zarazą, a sadzić trzeba. Ze szkółek rozsianych po całej Polsce zaczęły napływać pierwsze pakunki z sadzonkami. Na pierwszy ogień do gruntu poszły drzewka i większe krzewy, na dniach przyjdzie większy transport roślin ozdobnych do obsadzenia Secret […]
Nie było mnie tu całe lato… Czyżby mi się nie chciało już pisać? Czyżbym zdjęć nie zrobiła na bloga? Nie miała pomysłów na wpisy? No chciało mi się i to bardzo, zdjęć narobionych mam jak zwykle miliony, a ostatnie w ogóle się mnie nie tyczy, bo co jak co, ale […]
Właściwie to wiosny w tym roku nie było. W twarz wybuchł nam astronomiczną wiosną śnieg i mróz. Po spektakularnych śnieżycach, jakie miały miejsce jeszcze pod koniec marca, nagle nastało lato. I niby się dziwimy że tak się dzieje, ale mam wrażenie, że mówiłam to samo rok temu i dwa i […]
Tęsknię za latem Podczas gdy w końcu nastał mróz, śniegi zasnuły ulice, w międzyczasie dorobiliśmy się nawet prawdziwego huraganu, a drogowcy w Lublinie zaskoczyli zimę kosząc trawę pod śniegiem zamarzyła mi się taka sytuacja: pachnie zbożem na polu, słońce świeci, ja w gumiakach wśród pomidorów obrywam wilki bez pośpiechu, bo bobas […]
Zmiany, zmiany, zmiany Trochę się narobiło, trochę pozmieniało. Pragnę się usprawiedliwić za długą nieobecność na blogu i z góry proszę o wyrozumiałość jeśli znowu pojawi się cisza w eterze przez dłuższy czas. Taka sytuacja i już 😉 W każdym bądź razie jestem, żyję, z internetu nie uciekłam i nie mam […]
Thyme is (not) on my side Nie bywam tu ostatnio tak często jakbym chciała i czuję się trochę w obowiązku wytłumaczyć z tego faktu wszystkim zaglądającym na bloga. Otóż powód jest najzwyklejszy na świecie – czas, a właściwie jego brak nie pozwala mi zatracić się w moich roślinnych historiach w takiej […]