Rzutem na taśmę robię podsumowanie miesiąca, a sierpień był piękny w tym roku… Od czego by tu zacząć? Na początek szczypta egzotyki w letniej bazie Part Thyme – w naszym klimacie ciężko wyhodować coś tak kolorowego i ładnego, dlatego cieszę się podwójnie, że owocuje. To cudo to balsamka ogórkowata (Momordica […]
jalapeno
Tego lata w bazie Part Thyme paprykowy urodzaj dopisuje niczym na plantacji na przedmieściach Acapulco. Nieee, oczywiście że nie narzekam, ale czy to nie dziwne, że te ciepłolubne rośliny całkowicie wypięły się na zimne w tym roku lato i dojrzewają sobie na przekór niskim temperaturom? Czekam tylko na habañero chocolate, […]
Winter is coming Gdy koteł przyłazi nocą spać do mnie „w nogi” do przyczepy, gdy poranną kawę na tarasie pije się już w dresie, a na blogu przynajmniej raz w tygodniu pojawia się przepis na przetwory to znak, że zima nadchodzi i czas gromadzić zapasy. Dziś będzie o takim zapasie […]
Not so hot – czyli chili, które nie zabija ostrością Mała, mięsista, lekko ostra, trochę kwaskowa, uniwersalna w wykorzystaniu, dla mnie idealna. Papryczka jalapeño. Coraz częściej spotykana w supermarketach, dobra do gotowania, chrupania na surowo, jako dodatek do sałatek, sals, świetna do marynowania. Skala ostrości tej papryczki jest bardzo umiarkowana […]
Zawsze jest mnóstwo rzeczy do zrobienia gdy mamy ogród, ale sierpień jest pod tym względem niezwykle intensywny, bo to miesiąc zbierania plonów. Kosze świeżych warzyw to dużo radości z efektów własnej pracy, ale też logistyka – jak zagospodarować zbiory, co wysiać na tzw. poplon, co zrobić z nadwyżkami wyhodowanego jedzenia […]
Dawno już nie było update’ów z ogródka. Być może to wina braku wolnego czasu, który nie jest wprost proporcjonalny do długości dnia, być może to wina mojej kontuzjowanej stopy, która uniemożliwiła mi przez pewien czas codzienne rytuały i dokumentację fotograficzną (odkryłam przy okazji, że ciężko jest robić zdjęcia w terenie […]
Czwartkowe popołudnie, w domu nie było nic oprócz bezgłowej makreli. I siatki z kartoflami. Normalnie wzięłabym tą makrelę pomieszała z ugotowanym jajkiem, majonezem i może czymś jeszcze. Gdybym miała ją sama później zjeść. Ale! Ale mam na chacie francuskiego… nazwijmy go… Bobby the French, który to majonezu nie tyka. Wsadziłam […]
Czasem słońce, czasem deszcz, czasem śnieżna breja, czas najwyższy, by naszykować kubki po śmietanie i pomyśleć o papryce. Dlaczego kubki po śmietanie? – o tym wkrótce. Dziś skupię się na papryce, bo to warzywo, które będę wysiewać jako pierwsze w tym roku. Chili zawsze otwiera u mnie sezon na fazę […]