Właściwie mogłoby być tak… Ale nie jest Bo kwiecień to bardzo pracowity miesiąc. Zaraza zarazą, a sadzić trzeba. Ze szkółek rozsianych po całej Polsce zaczęły napływać pierwsze pakunki z sadzonkami. Na pierwszy ogień do gruntu poszły drzewka i większe krzewy, na dniach przyjdzie większy transport roślin ozdobnych do obsadzenia Secret […]
kwiecień w ogrodzie
Zwiastun wiosny Dziś opowiem o roślinie, na którą właśnie trwa sezon. To jedna z pierwszych nowalijek, jaką zerwiemy wczesną wiosną do sałatki. W niektórych regionach dostępny już w marcu, u mnie zaczyna wyłaniać się z ziemi z początkiem kwietnia i przyznam, że póki co napawam się bardziej patrzeniem na niego, niż delektowaniem na […]
Parapety, rozsady, pikowanie, zielona magia Jest kwiecień i parapety jakby ciaśniejsze się zrobiły. To miesiąc, w którym należy wykonać niewdzięczną robotę, jaką jest pikowanie. Jak to zrobić krok po kroku, przeczytasz we wpisie o pikowaniu. A w jaki sposób tego nie robić, zobaczysz na poniższym zdjęciu. Przede wszystkim, usuń dzikie zwierzęta z […]
Właściwie nie było dziś w planach nowego wpisu, ale tyle mam tych kolorów na zdjęciach, że postanowiłam się podzielić. To wszystko już za kilka dni będzie zupełnie inaczej wyglądać, krajobraz wiosenny tak szybko się zmienia… Na początek wieści od kota z syndromem sztokholmskim po transferze na wieś. Bonzo jak widać […]
Co nowego na wsi? Rukolę można już podrywać do jedzenia, a rozsada sałaty pójdzie niebawem do gruntu. Coś się kończy coś się zaczyna. Żonkile będą za chwilę przekwitać, za to można nacieszyć oko kwitnącą magnolią. W letniej bazie part thyme jak zwykle logistyka pełną gębą 😉 Planowane są nowe wizje […]
Świeżo uprawiona ziemia jest niczym czyste płótno dla artysty malarza. Uprzedzam z góry, że ten cytat to nie Platon ani nawet Sokrates tylko ja takie wsiowe mundrości wymyślam przy robocie 😉 Główne wysiewy poczynione. Z terminem wysiewów jestem trochę uzależniona od sąsiada dobrej woli. Trochę? Co ja piszę! Totalnie jestem! […]
Od kilku lat tak się porobiło z porami roku, że najpierw trwa długa zima, czasem jest śnieg, trochę wichrów i mrozów, długie przedwiośnie „na przeczekanie”, a potem nagle sru… i mamy lato, 26 stopni w cieniu, grill party i ray bany. Od kilku sezonów nie mam wiosennego obuwia ani stosownych […]