Czwartkowe popołudnie, w domu nie było nic oprócz bezgłowej makreli. I siatki z kartoflami. Normalnie wzięłabym tą makrelę pomieszała z ugotowanym jajkiem, majonezem i może czymś jeszcze. Gdybym miała ją sama później zjeść. Ale! Ale mam na chacie francuskiego… nazwijmy go… Bobby the French, który to majonezu nie tyka. Wsadziłam […]
suszone pomidory
1 wpis