Tyle mnie tu nie było, że aż mi głupio. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze na tego bloga zagląda, bo ja, aż wstyd przyznać, dawno tego nie robiłam. Bloger ze mnie jak z koziej d.. t… Pojawiam się i znikam – o co tu chodzi? Właściwie to wszystko wina czasoprzestrzeni. Jakoś […]
w moim ogrodzie
Gdy hamak jest tylko atrapą… Jeśli zdecydowałeś się spędzić lato na wsi, zapomnij o odpoczywaniu. Szczególnie w sierpniu. Zawsze sobie postanawiam, że tym razem będzie inaczej, w tym roku tylko chill, kawka na leżaczku, książeczka w hamaczku i każda wolna chwila będzie relaksem, a nie listą zadań do zrobienia. Tak […]
Dziki ogród Tak jak widać na załączonym obrazku, trochę zarośnięty jest ten mój warzywny ogródek w tym roku. Postanowiłam nie ingerować za bardzo w rośliny, które same się wysiewają, a są pożyteczne. Jeszcze jak ładnie wyglądają na zdjęciach i lubią je pszczoły, to zawsze znajdą u mnie miejsce. Co to […]
Najpierw będzie o tym, jak zajechałam swoje pomidory na amen i po raz kolejny sprawdziło się stare góralskie porzekadło, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie na Instagramie Właściwie co roku robię to samo, nie zważając na grzmiące zewsząd ostrzeżenia pogodowe, alerty w telefonie, prognozy w tefałenie, Zimne Zośki, Wrednych […]
Jestem tu, więc nie jestem tam I w tym cały kłopot. Bo ze mną są pomidory. I papryka. O ile papryka nie marudzi, bo wygląda na zadowoloną, to pomidory już ledwo zipią na tych ciasnych parapetach. W ubiegłą sobotę, czując że to już ostatni moment na takie zagranie, wzięłam pod […]
Chora jestem. Siedzę owinięta szalikiem, wokal mi odebrało. Pomyślałam, że poprawię sobie humor chociaż trochę i zamówię nasiona. I to był baaardzo dobry pomysł. W kompulsywnym ogrodnictwie chodzi o to, żeby jakoś przetrzymać listopad i grudzień. W styczniu już kupuje się nasiona i robi plany, więc styczeń jest łatwiejszy do […]
#Salvia officinalis Najpierw parę słów o samej szałwii… Starożytni, pradawni szamani uważali ją za jedno z dwudziestu ziół o właściwościach nie mieszczących się w racjonalnym pojmowaniu przyrody i widzieli w niej nadprzyrodzone moce. Jej nazwa podobno wywodzi się od łacińskiego salvus czyli zdrowy, jednak część ziołoznawców uważa inaczej – że nazwę […]
Nie było mnie tu całe lato… Czyżby mi się nie chciało już pisać? Czyżbym zdjęć nie zrobiła na bloga? Nie miała pomysłów na wpisy? No chciało mi się i to bardzo, zdjęć narobionych mam jak zwykle miliony, a ostatnie w ogóle się mnie nie tyczy, bo co jak co, ale […]
Wczoraj była niedziela. Był to dla nas pierwszy niepracujący dzień od prawie roku. Dlatego postanowiliśmy się zrelaksować, odpocząć, wyczilałtować i na początek… posadzić czosnek oraz pograbić liście, bo jak wiadomo, prawdziwy chillout bez grabi się nie liczy 😉 okolice starej szklarni Właściwie to pracuję nad wpisem, który byłby tłumaczył moją […]
Przedsmak jagodowych plonów Gdy kilka lat temu z ciekawości kupiłam sadzonki jagody kamczackiej, była ona dość mało popularnym zjawiskiem w przydomowych ogródkach. Pewnie nic z tego nie będzie – pomyślałam – to jakiś egzotyczny wynalazek. Nie ma szans żebym umiała wyhodować takie szlachetne owoce, będąc totalnym amatorem. Kosmiczne ceny za kubeczek […]