estragon – artemisia dracunculus Ogórki kiszone – świeży estragon dodaje się do kiszenia ogórków – pomaga utrzymać jędrność warzyw. Ocet estragonowy – dzięki dodatkowi estragonu ocet staje się bardziej korzenny i łagodny. Pędy estragonu razem z liśćmi zalewamy octem i pozostawiamy na kilka dni, aby ocet nabrał charakterystycznego aromatu. Odcedzamy […]
Roczne Archiwa: R
Trochę nietradycyjne, za to bardzo aromatyczne grillowanie – szykujcie kijaszki na grilla! Wprawdzie nie czuję jakoś tego klimatu majówkowego przy prognozach pogody na najbliższe dni, lecz czym byłaby inauguracja maja bez grilla? Ogrzejmy się więc przy ogniu i dymie, a pomoże nam w tym święta trójca: chili, imbir i czosnek, […]
Właściwie nie było dziś w planach nowego wpisu, ale tyle mam tych kolorów na zdjęciach, że postanowiłam się podzielić. To wszystko już za kilka dni będzie zupełnie inaczej wyglądać, krajobraz wiosenny tak szybko się zmienia… Na początek wieści od kota z syndromem sztokholmskim po transferze na wieś. Bonzo jak widać […]
Ubiegła sobota to był ładny, słoneczny dzień, dlatego o targi zahaczyłam dosłownie przelotem, bo parę kilometrów dalej czekały na mnie zaplanowane na ten dzień prace polowe. W budynku Targów przy Dworcowej byłam tuż po otwarciu, czyli chwilę po dziewiątej. Wbrew temu co sobie wyobrażałam (snującą się samotnie po hali) o […]
Welcome to the jungle To będzie mój 4 sezon z pomidorami. Pierwsze uprawy przerosły moje wyobrażenie, a pierwsze pomidory przerosły szklarnię, którą Bobby przy użyciu starych okien i ściany budynku skonstruował w odpowiedzi na moje marudzenia. Pomidorowe krzaki wyrosły mi wtedy na 3 metry, wyhodowałam całkiem klimatyczną dżunglę, pędy nie […]
Uwaga – ostrzeżenie! Wpis tylko dla kociarzy! Czytanie przez niekociarzy grozi żyganiem tęczą i wklejaniem zdjęć małych kotełków na fejsbuki w dalszej konsekwencji. Podejrzenie, iż kicia nas nie lubi wyszło, gdy nagle na wsi przestała się do nas przyznawać chwilę po pierwszym postawieniu łapy na wiejskiej ziemi. To syndrom sztokholmski […]
Co nowego na wsi? Rukolę można już podrywać do jedzenia, a rozsada sałaty pójdzie niebawem do gruntu. Coś się kończy coś się zaczyna. Żonkile będą za chwilę przekwitać, za to można nacieszyć oko kwitnącą magnolią. W letniej bazie part thyme jak zwykle logistyka pełną gębą 😉 Planowane są nowe wizje […]
Świeżo uprawiona ziemia jest niczym czyste płótno dla artysty malarza. Uprzedzam z góry, że ten cytat to nie Platon ani nawet Sokrates tylko ja takie wsiowe mundrości wymyślam przy robocie 😉 Główne wysiewy poczynione. Z terminem wysiewów jestem trochę uzależniona od sąsiada dobrej woli. Trochę? Co ja piszę! Totalnie jestem! […]
Od kilku lat tak się porobiło z porami roku, że najpierw trwa długa zima, czasem jest śnieg, trochę wichrów i mrozów, długie przedwiośnie „na przeczekanie”, a potem nagle sru… i mamy lato, 26 stopni w cieniu, grill party i ray bany. Od kilku sezonów nie mam wiosennego obuwia ani stosownych […]
Nadszedł czas na pierwszą zdjęciową aktualizację parapetową. Chili startowały w tym roku strasznie długo. Niektórym odmianom, szczególnie tym najostrzejszym zajęło nawet ponad 3 tygodnie, żeby wyjść z ziemi i się ujawnić. Habanero i black olive spisałam już na straty, ale w końcu, po prawie miesiącu oczekiwań zdecydowały się wydostać na […]