czyli kilka słów prawdy o życiu na wsi Dzisiejszy wpis „sponsoruje” Agata, która zainspirowała mnie do napisania o dniu codziennym w stylu wiejskim. Agata przyjechała niedawno na chwilę urwać sobie truskawek i z miejsca wpadła w zachwyt: Jak tu fajnie masz, ptaszki ćwierkają, wyluzować się można, taki prawdziwy slow life! […]
Secret Garden life
Co się dzieje w przyrodzie pod koniec czerwca? Zobaczcie sami – przygotowałam zdjęciowy spacer po ogrodzie. Moja opuszczona szklarnia już nie jest taka pusta, po ziemi wiją się pędy melonów, są też dwie papryki, jakaś koktajlówka, jest „normalny” pomidor i ogórek w samym rogu. Ogórek już będzie jadalny bardzo bardzo […]
Warzywa i owoce sezonowe – z czym wracam z ogródka? Mamy połowę czerwca i mój koszyk z fantami z ogródka jest znacznie bogatszy niż majowy. To najlepszy czas na jedzenie botwinki, bo buraczki i tak trzeba przerywać żeby miały więcej miejsca. Na polu jest kolorowo od sałaty – przepiękna fioletowa, […]
Krajobrazy i kolory – zmiany, zmiany, zmiany Żegnam się z żółto – granatowym krajobrazem, rzepak już prawie przekwitł, nastał czas chabrów, jaśminu i truskawek. Tyle się zmienia dookoła, że nie nadążam z robieniem aktualnych zdjęć. Ze zjadaniem truskawek zresztą też. I z robieniem zdjęć truskawkom przed ich zjedzeniem również. Dlatego […]
Dziś oprowadzę Was trochę po zakątkach letniej bazy Part Thyme. Centrum dowodzenia Tutaj najczęściej powstają teksty, z aparatu zgrywają się zdjęcia, kubek z kawą paruje, w wazonie pachną sezonowe kwiaty, a koteły pilnują, żeby pańsia głupot nie nawypisywała w internetach 😉 Zazwyczaj spędzam tu poranki, później to miejsce jest mocno […]
Szybki fotoprzegląd pierwszej dekady maja – wiosenne kwiaty, zieleń kłująca w oczy, kwitnący bez, pachnące jabłonie oraz żółte z zielonym i granatowym, czyli pole rzepaku na tle burzowego nieba – tak to tutaj wygląda. Zakwitły stare jabłonie. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek tak pięknie kwitły. Uwaga – teraz będzie milion zdjęć […]
Właściwie nie było dziś w planach nowego wpisu, ale tyle mam tych kolorów na zdjęciach, że postanowiłam się podzielić. To wszystko już za kilka dni będzie zupełnie inaczej wyglądać, krajobraz wiosenny tak szybko się zmienia… Na początek wieści od kota z syndromem sztokholmskim po transferze na wieś. Bonzo jak widać […]
Uwaga – ostrzeżenie! Wpis tylko dla kociarzy! Czytanie przez niekociarzy grozi żyganiem tęczą i wklejaniem zdjęć małych kotełków na fejsbuki w dalszej konsekwencji. Podejrzenie, iż kicia nas nie lubi wyszło, gdy nagle na wsi przestała się do nas przyznawać chwilę po pierwszym postawieniu łapy na wiejskiej ziemi. To syndrom sztokholmski […]
Co nowego na wsi? Rukolę można już podrywać do jedzenia, a rozsada sałaty pójdzie niebawem do gruntu. Coś się kończy coś się zaczyna. Żonkile będą za chwilę przekwitać, za to można nacieszyć oko kwitnącą magnolią. W letniej bazie part thyme jak zwykle logistyka pełną gębą 😉 Planowane są nowe wizje […]
Świeżo uprawiona ziemia jest niczym czyste płótno dla artysty malarza. Uprzedzam z góry, że ten cytat to nie Platon ani nawet Sokrates tylko ja takie wsiowe mundrości wymyślam przy robocie 😉 Główne wysiewy poczynione. Z terminem wysiewów jestem trochę uzależniona od sąsiada dobrej woli. Trochę? Co ja piszę! Totalnie jestem! […]