Wczoraj była niedziela. Był to dla nas pierwszy niepracujący dzień od prawie roku. Dlatego postanowiliśmy się zrelaksować, odpocząć, wyczilałtować i na początek… posadzić czosnek oraz pograbić liście, bo jak wiadomo, prawdziwy chillout bez grabi się nie liczy 😉 okolice starej szklarni Właściwie to pracuję nad wpisem, który byłby tłumaczył moją […]
Secret Garden life
Czerwiec to zapowiedź lata. Masz świadomość, że jeszcze wszystko przed tobą. Poza tym to najbardziej pachnący miesiąc ze wszystkich. Bo piwonie, bo jaśmin, bo czereśnie, truskawki i cała reszta… I las. Czerwiec tego roku jest piękną kontynuacją całkiem letniego maja i trzymam mocno kciuki, żeby ta pogodowa passa trwała jak […]
Dziś opowiem o wiośnie, która minęła tak niepostrzeżenie, że aż wrzucę kilka zdjęć z kwietnia, żeby zaznaczyć, że w ogóle wystąpiła w tym roku taka pora roku. Opowiem też o pierwszych tej wiosny jadalnych roślinach z ogródka… O koszteli, która pięknie zakwitła… O Majówce, która ciągnęła się jak flaki z […]
Właściwie to wiosny w tym roku nie było. W twarz wybuchł nam astronomiczną wiosną śnieg i mróz. Po spektakularnych śnieżycach, jakie miały miejsce jeszcze pod koniec marca, nagle nastało lato. I niby się dziwimy że tak się dzieje, ale mam wrażenie, że mówiłam to samo rok temu i dwa i […]
Cukrzyca na blogu ogrodniczym? Ta cholera dopadnie nawet najtwardszych zawodników, również takich jak ja, niesłodzących herbaty na co dzień, w miarę zdrowo odżywiających się i nieszlajających się po fast foodach częściej niż raz do roku. Dlatego też wobec takiej niesprawiedliwości losu postanowiłam obsmarować ją w necie od góry do dołu. […]
Tęsknię za latem Podczas gdy w końcu nastał mróz, śniegi zasnuły ulice, w międzyczasie dorobiliśmy się nawet prawdziwego huraganu, a drogowcy w Lublinie zaskoczyli zimę kosząc trawę pod śniegiem zamarzyła mi się taka sytuacja: pachnie zbożem na polu, słońce świeci, ja w gumiakach wśród pomidorów obrywam wilki bez pośpiechu, bo bobas […]
Dziś będzie totalnie z innej beczki. A to dlatego, że w życiu mi się pozmieniało i chciałam o tym napomknąć. Otóż w końcu dopadło i mnie – niby naturalnie proste, a ciężkie w ogarnięciu nowe doświadczenie… Macierzyństwo Przyszło w samym środku tygodnia, w samym środku jednego z pierwszych zimowych dni. […]
Święta last minute i prezentownik 2017 dla roślinofila W tym roku zabrałam się za rozmyślania na temat prezentów trochę późno, bo już połowa grudnia. Dziś więc, tak ekspresowo, podrzucam kilka pomysłów dla tych, którzy kompletnie nie mają koncepcji ani wizji prezentowej dla bliskiej osoby, która jest choć trochę podobna do […]
Bonzo Ostatniej nocy śniło mi się, że wróciła. Wyciągnęłam z kudłatej łepetyny dwa kleszcze, podrapałam za uchem i wszystko było jak dawniej. Gdy pojechaliśmy na wieś, spoglądałam w stronę lasu z nadzieją że właśnie tak będzie, że wyjdzie nagle z ukrycia. Ale to tylko sen, niestety nie wróciła. A minął […]
Zmiany, zmiany, zmiany Trochę się narobiło, trochę pozmieniało. Pragnę się usprawiedliwić za długą nieobecność na blogu i z góry proszę o wyrozumiałość jeśli znowu pojawi się cisza w eterze przez dłuższy czas. Taka sytuacja i już 😉 W każdym bądź razie jestem, żyję, z internetu nie uciekłam i nie mam […]