Uwaga – ostrzeżenie! Wpis tylko dla kociarzy! Czytanie przez niekociarzy grozi żyganiem tęczą i wklejaniem zdjęć małych kotełków na fejsbuki w dalszej konsekwencji. Podejrzenie, iż kicia nas nie lubi wyszło, gdy nagle na wsi przestała się do nas przyznawać chwilę po pierwszym postawieniu łapy na wiejskiej ziemi. To syndrom sztokholmski […]
Secret Garden
Co nowego na wsi? Rukolę można już podrywać do jedzenia, a rozsada sałaty pójdzie niebawem do gruntu. Coś się kończy coś się zaczyna. Żonkile będą za chwilę przekwitać, za to można nacieszyć oko kwitnącą magnolią. W letniej bazie part thyme jak zwykle logistyka pełną gębą 😉 Planowane są nowe wizje […]
Świeżo uprawiona ziemia jest niczym czyste płótno dla artysty malarza. Uprzedzam z góry, że ten cytat to nie Platon ani nawet Sokrates tylko ja takie wsiowe mundrości wymyślam przy robocie 😉 Główne wysiewy poczynione. Z terminem wysiewów jestem trochę uzależniona od sąsiada dobrej woli. Trochę? Co ja piszę! Totalnie jestem! […]
Od kilku lat tak się porobiło z porami roku, że najpierw trwa długa zima, czasem jest śnieg, trochę wichrów i mrozów, długie przedwiośnie „na przeczekanie”, a potem nagle sru… i mamy lato, 26 stopni w cieniu, grill party i ray bany. Od kilku sezonów nie mam wiosennego obuwia ani stosownych […]
Nadszedł czas na pierwszą zdjęciową aktualizację parapetową. Chili startowały w tym roku strasznie długo. Niektórym odmianom, szczególnie tym najostrzejszym zajęło nawet ponad 3 tygodnie, żeby wyjść z ziemi i się ujawnić. Habanero i black olive spisałam już na straty, ale w końcu, po prawie miesiącu oczekiwań zdecydowały się wydostać na […]
Everywhere is freaks and hairies. Pierwszy tydzień wiosny wymaga właściwej oprawy muzycznej, a ja nic na to nie poradzę, że mam hipisowską duszę 🙂 Piątkowa playlista w old school’owym wydaniu:
Rozpasany Iggy, Zocha i inni, czyli dlaczego nie czytam, a jak czytam to co i dlaczego „Z hamaka” to kategoria, którą utworzyłam z myślą o tym, aby na bieżąco opisywać „dobra kulturalne” które przewijają się przez moje ręce (albo uszy czy też oczy). Bo czasem się przewijają. Nie samym chlebem, […]
Ostatnio mam fioła na punkcie potraw curry, szczególnie warzywnych i szczególnie w wydaniu Jamiego Oliviera, z którego przepisów często czerpię i opycham się po uszy. Niedawno testowałam jego świetny przepis TU (KLIK) na warzywne curry z kalafiora z ananasem, modyfikując go odrobinę ze względu na brak pewnych składników (zamiast liści […]
Pierwszy raz z muzyką Jeffa spotkałam się… na ślubie. Jakieś 10 lat temu robiłam zdjęcia podczas ceremonii ślubnej kolegi z pracy. Małe szkockie miasteczko, trzy szóstki w dacie, pan młody wystylizowany na gwiazdę rocka z lat 60 tych i ta muzyka z przenośnego odtwarzacza…. Ciary mnie przeszły po plecach. Co […]