#Salvia officinalis Najpierw parę słów o samej szałwii… Starożytni, pradawni szamani uważali ją za jedno z dwudziestu ziół o właściwościach nie mieszczących się w racjonalnym pojmowaniu przyrody i widzieli w niej nadprzyrodzone moce. Jej nazwa podobno wywodzi się od łacińskiego salvus czyli zdrowy, jednak część ziołoznawców uważa inaczej – że nazwę […]
Roczne Archiwa: R
Nie było mnie tu całe lato… Czyżby mi się nie chciało już pisać? Czyżbym zdjęć nie zrobiła na bloga? Nie miała pomysłów na wpisy? No chciało mi się i to bardzo, zdjęć narobionych mam jak zwykle miliony, a ostatnie w ogóle się mnie nie tyczy, bo co jak co, ale […]
Wczoraj była niedziela. Był to dla nas pierwszy niepracujący dzień od prawie roku. Dlatego postanowiliśmy się zrelaksować, odpocząć, wyczilałtować i na początek… posadzić czosnek oraz pograbić liście, bo jak wiadomo, prawdziwy chillout bez grabi się nie liczy 😉 okolice starej szklarni Właściwie to pracuję nad wpisem, który byłby tłumaczył moją […]
Przedsmak jagodowych plonów Gdy kilka lat temu z ciekawości kupiłam sadzonki jagody kamczackiej, była ona dość mało popularnym zjawiskiem w przydomowych ogródkach. Pewnie nic z tego nie będzie – pomyślałam – to jakiś egzotyczny wynalazek. Nie ma szans żebym umiała wyhodować takie szlachetne owoce, będąc totalnym amatorem. Kosmiczne ceny za kubeczek […]
Czerwiec to zapowiedź lata. Masz świadomość, że jeszcze wszystko przed tobą. Poza tym to najbardziej pachnący miesiąc ze wszystkich. Bo piwonie, bo jaśmin, bo czereśnie, truskawki i cała reszta… I las. Czerwiec tego roku jest piękną kontynuacją całkiem letniego maja i trzymam mocno kciuki, żeby ta pogodowa passa trwała jak […]
Nie trzeba iść do lasu, żeby zjeść jagodę Wystarczy kupić krzak i zasadzić go na działce. No, może dwa krzaki, a najlepiej 3 – wtedy lepiej owocują. Lonicera caerulea var. kamtschatica Zwana wiciokrzewem kamczackim, a przez niektórych hitem działkowca. Dlaczego? Że wiciokrzewem – tego nie wiem, pewnie dlatego, że jest […]
Dziś opowiem o wiośnie, która minęła tak niepostrzeżenie, że aż wrzucę kilka zdjęć z kwietnia, żeby zaznaczyć, że w ogóle wystąpiła w tym roku taka pora roku. Opowiem też o pierwszych tej wiosny jadalnych roślinach z ogródka… O koszteli, która pięknie zakwitła… O Majówce, która ciągnęła się jak flaki z […]
Właściwie to wiosny w tym roku nie było. W twarz wybuchł nam astronomiczną wiosną śnieg i mróz. Po spektakularnych śnieżycach, jakie miały miejsce jeszcze pod koniec marca, nagle nastało lato. I niby się dziwimy że tak się dzieje, ale mam wrażenie, że mówiłam to samo rok temu i dwa i […]
Cukrzyca na blogu ogrodniczym? Ta cholera dopadnie nawet najtwardszych zawodników, również takich jak ja, niesłodzących herbaty na co dzień, w miarę zdrowo odżywiających się i nieszlajających się po fast foodach częściej niż raz do roku. Dlatego też wobec takiej niesprawiedliwości losu postanowiłam obsmarować ją w necie od góry do dołu. […]
Gdy masz ogród i latem/jesienią pojawia się tzw. zbytek łaski w postaci nadprogramowych kilogramów owoców i warzyw, gdy już przerobiłaś wszystkie przepisy na sosy, czatneje i smarowidła, gdy sąsiedzi zostali już sowicie obdarowani warzywami z ogródka, a w zamrażalniku zalegają kolejne kilogramy porzeczek i truskawek, w głowie kołacze się pytanie: […]