Wczasy pod gruszą czyli kempingowa kastastrofa ekologiczna i brak weny twórczej W końcu gdy po kilku ciężkich tygodniach życia w trybie „zarobiona jestem i terminy mnie gonią”, dorobiwszy się zepsutego nadgarstka od klepania w fotoszopa oraz zawianego barku od wietrzenia przyczepy po hojnym podarku od Bonzo (to koteł, jeśli ktoś […]
letni ogród
1 wpis