Pisałam niedawno, że jednym z plusów mieszkania na wsi i posiadania ogródka warzywnego jest stały dostęp w sezonie do kwiatów cukinii. A to rarytas jest! Jeśli więc macie do nich dojście – rwijcie, faszerujcie albo nie faszerujcie, smażcie, zapiekajcie czy cokolwiek. Kwiaty cukinii są pyszne i eleganckie 🙂 Fabrycznie leniwa jestem, więc nie kombinuję z nadmiarem wymyślnych farszów, którymi można nadziać kwiaty cukinii (ogranicza nas tylko wyobraźnia) – poniżej przepis, który jest chętnie stosowany przeze mnie w sezonie na cukinię – banalnie prosty w przygotowaniu.
Kwiaty cukinii w cieście naleśnikowym, nadziewane serem brie
Składniki:
kwiaty cukinii – ok. 15 sztuk
200 g sera brie
olej do smażenia
ciasto naleśnikowe (mleko, jajko, mąka, chlust piwa lub mineralnej gazowanej, sól, pieprz – wszystko mieszamy, żeby ciasto nie było za gęste ani za rzadkie, takie jak na naleśniki, dosypując mąki lub dolewając mleka, aby osiągnąć idealną konsystencję)
Procedura:
- Kwiaty myjemy, usuwamy ze środka słupki kwiatowe i osuszamy delikatnie ręcznikiem papierowym.
- Brie kroimy na równe kawałki w kostkę i wsadzamy po kawałeczku do środka każdego kwiatka cukinii. Przy tej czynności nasze kwiaty mogą doznać uszczerbku na wyglądzie – zakładam, że będą Ci się rozwalać tak jak i mnie 😉 ale nie przejmuj się tym, nawet jeśli brie wystaje na zewnątrz, a kwiaty są mocno zmasakrowane przez mycie i wydłubywanie słupków – wszystko i tak zaklajstruje naleśnikowa masa podczas smażenia.
- W rondelku rozgrzewamy sporą ilość oleju (tak, żeby kwiaty były zanurzone gdy je tam wrzucimy). Możemy też użyć frytownicy.
- Nadziane kwiaty topimy w naleśnikowym cieście i obtaczamy je z każdej strony, następnie wrzucamy na wrzący olej, smażymy krótko (mniej więcej po 2 minuty z każdej strony) aż ciasto będzie porządnie zarumienione i chrupiące.
- Usmażone kwiaty wyjmujemy do miski wyłożonej ręcznikiem papierowym, który wchłonie nadmiar tłuszczu.
- Dobrze smakują z sosem sweet chilli, można też zrobić do nich sos czosnkowy.




