Obiecałam przy okazji wpisu o przyprawie curry , że kupiony kardamon długo w Waszych szafkach nie poleży? Obiecałam. Może to zwykły kaprys, a może wpływ Zimnej Zośki sprawił, że akurat wczoraj zamknęłam się na pół dnia w kuchni, pieczołowicie odmierzając ziarna kardamonu, mieszając przyprawy i namaczając szafran. Przepis niedawno „wychodziłam” u naszego perskiego sąsiada, który kiedyś poczęstował nas tą potrawą. Biryani to potrawa z ryżu, dużej ilości aromatycznych przypraw i mięsa (lub warzyw w wersji wegetariańskiej). Ryż i mięso w sosie gotuje się oddzielnie, by w efekcie połączyć je w całość przekładając nawzajem warstwami w jednym garnku (końcowa faza to trzymanie opatulonego w ścierkę garnka z potrawą, na ledwo widocznym ogniu, żeby „doszło”). Wczoraj przygotowałam biryani z wołowiną – w wersji, którą jadłam za pierwszym razem w wykonaniu Zubair’a. Do końca nie wiedziałam, czy moje biryani wyjdzie tak smaczne jak tamto, które zapamiętałam, ale już po pierwszym kęsie było wiadomo:
nie ważne, czy tak samo smaczne – ważne że wyszło supersmaczne!
Przygotowanie biryani wymaga pewnej dozy cierpliwości i uwagi (taaak, wiem – to ciężkie jest) jednak niesamowite doznania smakowe wynagrodzą nam poświęcony czas. Z podanych proporcji otrzymamy pokaźny garnek jedzenia – to solidna porcja obiadowa dla 4-6 osób, lecz jeśli nie planujecie gości, po prostu odgrzejcie sobie biryani na drugi dzień. Na początek naszykujcie duży garnek z grubym dnem i lnianą ścierkę…
Indian Biryani – przepis
składniki
- 1/2 kg wołowiny pokroić w kostkę
- 2 średnie cebule – pokroić w pióra
- 3/4 szklanki puree z pomidorów
- 4 ząbki czosnku – zmiażdżyć
- 3 cm świeżego imbiru – zetrzeć na tarce
- 3/4 szklanki oleju
- 100 g masła
- 1 łyżeczka soli
- 2 szklanki wody
- 500 g ryżu basmati – namoczyć w wodzie przez 30 min i odsączyć
przyprawy
- 1 łyżka zmielonej kolendry
- 1/2 łyżki ostrej papryki
- 1/2 łyżki zmielonego kuminu
- 1 łyżeczka kurkumy
- 10 łusek zielonego kardamonu
- 4 łuski czarnego kardamonu
- kilka ziaren pieprzu
- 10 goździków
- 1 łyżeczka ziaren kuminu
- 6 suszonych śliwek
- szczypta cynamonu
- szczypta gałki muszkatołowej
- pieprz mielony
dodatkowo:
- 1 łyżeczka kurkumy do zabarwienia ryżu podczas gotowania (użyłam szafranu, ale kurkuma też się sprawdzi)
- ściera
procedura
- *Na patelnię wlać olej, podsmażyć cebulę na złoty kolor, dodać imbir oraz czosnek i smażyć przez kolejne 2 minuty.
- Dorzucić mięso i smażyć przez kolejne 3 minuty mieszając, następnie dodać przecier pomidorowy, przyprawy, sól i wodę – przelać wszystko do garnka. Przykręcić gaz, przykryć garnek pokrywką i gotować na małym ogniu, aż mięso będzie miękkie, można dodać więcej wody jeśli zajdzie taka potrzeba (wołowina potrzebuje dużo czasu).
- Gotować, aż woda wyparuje, a sos zgęstnieje – sos powinien wyglądać jak ciemny, gęsty sos pieczeniowy, a mięso rozpływać się w ustach.
- Ryż i kurkumę zalać 5 szklankami wrzątku (posolić), gotować pod przykryciem na minimalnym ogniu, aż ryż prawie się ugotuje (na jakieś 95 %)
- Naszykować duży garnek z grubym dnem, nasmarować dno masłem lub olejem.
- Odsączyć ryż, połowę porcji wyłożyć do przygotowanego garnka, na ryż wyłożyć mięso razem z sosem, przykryć wszystko pozostałym ryżem. Pokroić masło w małe kawałeczki i wrzucić na wierzch. Okręcić pokrywkę garnka ścierką, przykryć tym zawiniątkiem garnek i postawić na najmniejszym, ledwie widocznym ogienku przez kolejne pół godziny, aż ryż dojdzie. Wtedy biryani jest gotowe.
*Użyłam patelni i garnka, bo po prostu nie posiadam dużego rondla z przykrywką – jeśli dysponujecie takowym – zarówno do smażenia i duszenia można użyć tylko rondla, zamiast przerzucać towar z patelni do gara 😉



