Witaj Secret Garden!
Gdy szklarnia staje się scenerią do zdjęć, a ogród magazynem z dodatkami do aranżacji fotograficznych to znak, że czas na zmiany. Większość z Was pewnie wie, że zawodowo (między innymi) zajmuję się fotografowaniem produktów, głównie spożywczych. W skrócie – Part Thyme zostało wchłonięte przez Secret Garden i od niedawna pod tą właśnie nazwą funkcjonuje ten blog. Co to oznacza dla mnie? Po prostu łatwiej mi prowadzić jedną stronę zamiast dwóch, jeden profil społecznościowy zamiast dwóch itd. Co to oznacza dla Was – moich dotychczasowych czytelników? Lekkie zmiany w nazwie strony, które już wdrożyłam, wkrótce pojawią się również na profilu Facebookowym oraz Instagramie. Pojawią się nowe zakładki, pewnie więcej zdjęć, ale nie rezygnuję absolutnie z pisaniny o moim ogrodzie! Nie uciekajcie 🙂
Oprócz relacji z ogrodu Secret Garden, dodatkowo będę publikować również efekty mojej pracy zawodowej – zdjęcia, które tu powstają na zlecenie moich klientów.
O zimie
Czekam na zimę, taką prawdziwą z dużą ilością śniegu jak w 2017. Tak się złożyło, że jeszcze nie wylogowaliśmy się z letniego trybu i … wcale nie wróciliśmy do miasta, więc obserwuję sobie te poranne mgły, doceniam każdy opad śniegu, który sprawia że krajobraz jest jakoś bardziej doświetlony. Karmnik dla ptaków oblegany przez sójki, oswojony wiewiór, bukiety z suszonych hortensji, nawet zwykłe lampki choinkowe wyglądają zjawiskowo z lasem w tle. Te małe przyjemności coraz bardziej upewniają mnie w zamyśle, że fajnie by było zostać tu na stałe. Tymczasem nakupiłam światełek, tak że w Stranger Things by się nie powstydzili, zrobiliśmy też ziemiankę na pory, więc może jeszcze do świąt uda się tu zostać 😉




O wiośnie
Nadeszła zima i przymusowa pauza w moich nasadzeniach. Będę kontynuować wiosną. Z nowości w sadzie owocowym pojawiły się jabłonie: Golden Delicious, Starking, Szampion, grusza Red Bonkreta Williamsa, dwie grusze azjatyckie Hayatama i Chojuro a także Malus Hupehensis – rajska jabłoń. W międzyczasie wyszło, że ogrodzenie jest jakieś dwa metry dalej niż przypuszczałam podczas sadzenia drzewek, więc chcąc wykorzystać przestrzeń na maxa muszę dosadzić COŚ. Może jakieś krzewy lub niewielkie drzewka? Myślę o malinach, dereniu jadalnym i świdośliwie. Chcę mieć też jakąś dobrą wiśnię i może śliwkę węgierkę.
Z drzew „parawanów” przeszukałam atlas i wybrałam… naszą pospolitą sosnę. Dlatego, że jest dokładnie taka jak potrzebuję – z rozłożystą koroną. I do tego ten zapach 😉 Teraz jak patrzę na prześwit, przez który w oddali widzę ulicę, myślę o dosadzeniu jeszcze kilku sztuk. Jednocześnie obawiam się, że zbytnio zacienią moje drzewka owocowe, więc może więcej brzózek Doorenbos? One są takie ażurowe, więc dadzą lekką zasłonę, ale nie pokryją cieniem jabłoni… I takie tam rozkminy mam pod koniec roku 🙂
Od strony południowej na obrzeżach Secret Garden też zrobiło mi się miejsce. Prawdopodobnie dołożę tam więcej dereni Cornus Alba Sibirica, który już tam rośnie nieopodal jarzębiny. Jesienią na skraju Secret Garden posadziłam też creme de la creme i wisienkę na torcie: Miłorząb Dwuklapowy. Uwielbiam!

liście Miłorzębu Japońskiego są wyjątkowe. Zarówno w wyglądzie jak i w dotyku.

Cornus Alba Sibirica 
Miłorząb Dwuklapowy 2020 
Cornus Alba Sibirica
Od zachodu w warzywnym ogrodzie myślę o mini żywopłocie – takiej ochronie dla warzyw przed zimnymi wiatrami. Ostatnio naoglądałam się jutubów z opowieściami z ogrodu Kasi Bellingham, której jak posłucham to zawsze lepiej mi się na sercu robi. Podłapałam tam trochę inspiracji odnośnie zorganizowania się w ogrodzie. Na pewno bardziej zmobilizuję się z kompostowaniem.

O lecie
Lato 2020 było chaotyczne. Ogród warzywny trochę zaniedbałam, skupiając się na doprowadzeniu do ładu rabat Secret Garden, które pochłonęły większość mojego czasu. Między jedną sesją a drugą dosadzałam nowe byliny, planowałam te na kolejny rok oraz nieustannie douczałam się w kwestiach roślinności typowo ozdobnej oraz po łacinie 😉 Nigdy wcześniej nie miałam w ogrodzie kwiatów, zawsze tylko pomidory i pomidory…
I z całej tej nostalgii za latem nazamawiałam właśnie nasion rozmaitych warzyw i pomidorów.
Nowości pomidorowe 2021
- Jersey Devil
- Southern Night
- Dwarf Purple Heart
- Marvel Stripped
- Emerald Evergreen
- Cero Blackburn
- Pink Accordion
I jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa 😉
Z nowości warzywnych, w przyszłym sezonie odbiłam trochę we włoskie klimaty. Pojawią się nowe odmiany cukinii: Lunga Bianco i Rugosa Friulana oraz dynie: Hubbard Large, Butternut Rugosa oraz Lunga di Napoli. Będą też karczochy, dzikie brokuły, dwie odmiany melona i groszek, taki do jedzenia w całości w strąkach. Obstawiłam też warzywa do późniejszego podjadania – brukselkę, zimowe odmiany sałat, szpinak. Jarmuż i tak co roku sadzę. Ponadto chcę mieć słoneczniki na skraju działki i dalie w Hall of Shame (dla tych co nie wiedzą – to tajne miejsce za szklarnią, gdzie głównie chrzan rośnie :))
Natomiast sam Secret Garden to już grubsza sprawa. To trzeba rozrysować i rozpisać. I nie zmieści się na jednej kartce! Upgrade’ów w głowie mam miliony, teraz przydałyby się miliony do ich realizacji.

O jesieni
Lato było chaotyczne, a jesień pracowita. Oprócz wspomnianych wcześniej odmian jabłoni i gruszy, w ogrodzie znalazła się jeszcze jedna jarzębina, klon jesionolistny Flamingo, dwie nowe brzozy Doorenbos, a także mini kiwi Actinidia Issai. Długo myślałam nad wyborem właściwego pnącza na nową pergolę łączącą Secret Garden z ogrodem warzywnym i padło na tą właśnie roślinkę. Po pierwsze – jest jadalna i podobno całkiem smaczna – po drugie ma ładne listki, po trzecie już zapomniałam 😀

sadzonki brzozy Doorenbos 
kiwi, jarzębina, brzoza 
kiwi Actinidia Issai 






Polecenia
Myśląc o przeprowadzce na wieś myślę sobie, że trzeba będzie się we wszystkim doszkolić. Pewnie trochę przesadzam, ale lubię wiedzieć co i kiedy mogę posadzić, czy sosna czarna urośnie szybciej od sosy pospolitej, i czy mogę przyciąć derenie czy zostawić je w spokoju.
Ostatnio zamiast książek „do czytania” obkupiłam się w lektury które pomogą mi powyższe dylematy ogarnąć. To były bardzo dobre wybory:
- Vademecum cięcia roślin/Wydawnictwo Multico
- Drzewa – Przewodnik Collinsa
- Podstawy projektowania ogrodów/Rosemary Alexander
Ponadto zaopatrzyłam się w końcu w porządny sekator, z którym spędzę całą wiosnę i lato, bowiem patrząc na szaleńczą ilość roślin które posadziłam w ubiegłym roku, sekator będzie moim najlepszym przyjacielem w 2021 😀
A propos roku 2021 – niech nie będzie tak upierdliwy i abstrakcyjny jak 2020, czego sobie i Wam życzę 🙂
Aneta







